|
|
The paradox is that Nabeel going to Tokyo only to, as he says himself, pick up his second half - a half of himself, in love with Japan - and bring it back to Jenin. He's got a girlfriend in Tokyo, Kyoko, and he wants to end the relationship.
|
|
|
Nabeel dostał japońską wizę i jego czteromiesięczna gehenna związana z japońską biurokracją/ambasadą/ceremonią formularzy i podpisów została zakończona. Paradoks polega na tym, że Nabeel jedzie do Japonii jedynie po to, żeby, jak sam mówi, zabrać swoją połowę - połowę samego siebie, zakochanego w Japonii i przywieźć ją do Dżenin. Ma w Tokio dziewczynę, Kyoko, i chce zakończyć związek. Jego dziewczyna nigdy nie była w Palestynie, nie wie co to jest okupacja izraelska. Kiedyś Nabeel utknął na checkpoincie na 24 godziny. Akurat zadzwoniła Kyoko. Gdzie jesteś? - zapytała. Idź do domu! Dlaczego po prostu nie pójdziesz do domu? - naciskała. Zdobycie japońskiej wizy, jeśli jest się Palestyńczykiem, graniczy z cudem. Ambasady są w Tel Avivie. Żeby tam pojechać trzeba mieć specjalne pozwolenia, albo np. pracę w Izraelu. Zwykły śmiertelnik tego nie załatwi. Jest to jeszcze jedna, bardzo skuteczna strategia odcinania Palestyńczyków od możliwości podróżowania. Izrael zrobił już wszystko, żeby z Zachodniego Brzegu uczynić getto. Nie mówiąc już o Gazie. Przedwczoraj przez obóz przejechał izraelski wóz opancerzony. Chłopcy rzucali w niego kamieniami. Wieczorem jeden z nich pokazał nam zapalnik od granatu, który znalazł na ulicy. IDF [Israel Defence Forces] przyjechało aresztować jednego z członków Brygad Męczenników Al Aqsa, kolegę Zakarii Zubeidi. Zakaria jest jedynym spośród członków teatru Arny Mer-Khamis, który przetrwał drugą intifadę. On, jego brat Daoud i czterech innych małych chłopców stanowiło trzon trupy teatralnej. Jego matka, Samira, udostępniła górne piętro swojego domu na prowadzenie prób. Gościła tam wielu wolontariuszy z Izraela. Podczas inwazji zastrzelił ją izraelski żołnierz. Trzynastoletni Zakaria został postrzelony w nogę za rzucanie kamieniami w czołgi. W wieku czternastu lat został uwięziony na sześć miesięcy, a potem jeszcze raz, na cztery i pół roku.
|