|
|
Podczas rekonwalescencji, która trwała prawie rok, ojciec Mike z nikim nie podzielił się swoim doświadczeniem. Przez cały ten rok, czuł się zagubiony, zdezorientowany. Odczuwał tęsknotę za Niebem. Następnie pewnego dnia jakiś parafianin zaprosił go na wyjazd do Medjugorja. To go nie interesowało, lecz przez grzeczność sprawdził kalendarz, żeby zobaczyć, czy wtedy ma wolny czas. A skoro był to czas wolny, zdecydował, że tam pojedzie. Dlaczego by nie? Darmowa podróż do Europy! Otóż właśnie w Medjugorju odnalazł sens życia. Ojciec Mike zakochał się w Gospie. Zdał sobie sprawę, że tak Ją kochał, że to było dla niego prawie nie do zniesienia! Później, podczas konferencji ojca Jozo, osiągnął pewność: Jezus chciał, żeby dzielił się z innymi swym doświadczeniem bram śmierci. Ponieważ nigdy jeszcze tego nie robił, czuł się bardzo nieswojo. Pod koniec konferencji ojca Jozo, jego grupa wyraziła życzenie, żeby ten ostatni odprawił dla niej Mszę św. Ku wielkiemu rozczarowaniu ojca Mike’a, ojciec Jozo nie mógł i poprosił ojca Mike’a, żeby ją odprawił. Próbował wówczas znaleźć innego księdza, ponieważ bał się, że będzie musiał podzielić się swym doświadczeniem. Ale oczywiście Gospa miała swój własny plan: ojciec Mike skończył mówić homilię i wtedy opowiedział o swoim doświadczeniu. Dla wszystkich to było świadectwo bardzo mocne. Odtąd jest już na piętnastej pielgrzymce do Medjugorja i gdy jest okazja, dzieli się swym doświadczeniem śmierci.
|